Hotel

Większość turystów zna Sosnówkę z welonów mgły nad zalewem. Sama uważałam kiedyś, że to malutka miejscowość rozpięta na jednym skrzyżowaniu, po drodze do Karpacza. Kiedyś uciekły mi kozy i po tygodniu kręcenia się po najbliższej okolicy trafiłam na zakręt wysoko w lesie. Przemiły brodacz wskazał mi wtedy człowieka, który pomógł zrozumieć jak myślą kozy, te…

Tak niedaleko barokowy przepych

Przez kilka dni z rzędu zjeżdżałam do Jeleniej Góry na warsztaty pisania ikon (o czym może opowiem kiedy indziej). Niemal za każdym razem, kiedy się planuje przejazd przez to miasto, Teatr jest jednym z punktów obowiązkowych. Potężny gmach, który powinien przytłaczać swoim ogromem, staje się uciechą dla oczu zmęczonych szarością odrapanych kamienic. Niegdyś cała okolica…

Posiwiałe świerki

  Wszyscy znawcy Przesieki mawiają, że niegdyś rosły tu ogromne ilości jodeł. Potem zanieczyszczenie spowodowane awarią fabryki zabiło całe połacie lasu. Ja znam Przesiekę ze srebrzystych pni buków, ich rdzawych koron jesienią. Z brzóz, które wiosną bieleją jak ocalałe łaty śniegu pod zielonymi deszczami drobnych liści. Wreszcie z potężnych świerków posiwiałych od zamarzającej mgły. Jedyna jodła…

Wielka woda

Myja, płytki i zazwyczaj dość skąpo toczący swe wody strumień – po przeszło tygodniu deszczu wygląda jak wezbrane dorzecze Amazonki ☺

Stawy rybne na Zachełmiu

Piękne miejsce. Nad samą wodą klimatyczna knajpka, której właściciel – na domiar dobrego – hoduje piękne ptaki. Od kaczek i bażantów, po pawie i strusie. Przedwiośnie, widok w stronę kotliny jeleniogórskiej.

Domek w górach

Mija 10 lat od mojej ucieczki z Wrocławia w najpiękniejsze góry Polski. Porośnięte starymi lasami, pocięte siecią potoków, zachwycają mnie niezmiennie o każdej porze roku. Nie wielkie widoki, nie śnieżne szczyty – ja tropię zakamarki, zabytkowe domy i życie zwykłych mieszkańców.