Tak niedaleko barokowy przepych

Przez kilka dni z rzędu zjeżdżałam do Jeleniej Góry na warsztaty pisania ikon (o czym może opowiem kiedy indziej). Niemal za każdym razem, kiedy się planuje przejazd przez to miasto, Teatr jest jednym z punktów obowiązkowych. Potężny gmach, który powinien przytłaczać swoim ogromem, staje się uciechą dla oczu zmęczonych szarością odrapanych kamienic. Niegdyś cała okolica…

Posiwiałe świerki

  Wszyscy znawcy Przesieki mawiają, że niegdyś rosły tu ogromne ilości jodeł. Potem zanieczyszczenie spowodowane awarią fabryki zabiło całe połacie lasu. Ja znam Przesiekę ze srebrzystych pni buków, ich rdzawych koron jesienią. Z brzóz, które wiosną bieleją jak ocalałe łaty śniegu pod zielonymi deszczami drobnych liści. Wreszcie z potężnych świerków posiwiałych od zamarzającej mgły. Jedyna jodła…